Blog naukowy z Warszawy. Zdobądź wiedzę z języka francuskiego, nauki gry na perkusji...

Rozwijanie przyrostowe i szybkie prototypowanie

Jeśli przyrostowe budowanie systemu umożliwia szybkie testowanie go przez rzeczywistych użytkowników, to na czym polega różnica między tym procesem a szybkim prototypowaniem? Sądzę, że oba procesy są w jakimś sensie spokrewnione, ale odrębne. Można przeprowadzać jeden bez drugiego. Harel podaje przydatną definicję prototypu systemu:

[Wersja programu, która] odzwierciedla jedynie decyzje projektowe podejmowane w trakcie opracowywania modelu koncepcyjnego, a nie decyzje wynikające z rozpatrywania zagadnień implementacyjnych12.

Można zbudować prototyp nie będący wcale częścią produktu hodowanego dla użytkownika. Można na przykład budować prototyp interfejsu, za którym nie kryje się żadna rzeczywista funkcja programowa, a jedynie maszyna o skończonej liczbie stanów, sprawiająca wrażenie, że wszystko działa. Można nawet prototypować i testować interfejsy techniką Czarodzieja z Oz, z ukrytym człowiekiem symulującym odpowiedzi systemu. Takie prototypowanie może być bardzo przydatne do wczesnego otrzymania informacji zwrotnych od użytkownika, ale jest czymś zupełnie innym niż testowanie produktu hodowanego dla klienta.

Podobnie wdrożeniowcy mogą przystąpić do zbudowania pionowego wycinka produktu, w którym w pełni uwzględnią bardzo ograniczony zbiór funkcji, żeby światło mogło szybko dotrzeć do miejsc, w których mogą się gnieździć węże szkodzące efektywności. Na czym polega różnica między pierwszym osiągniętym kamieniem milowym w Microsofcie a szybkim prototypem? Na funkcji. To co uzyskuje się przy osiągnięciu pierwszego kamienia milowego może nie spełniać dostatecznej liczby funkcji, żeby kogokolwiek mogło zainteresować: produkt uważa się za gotowy dla klienta wtedy, kiedy jest w nim uwzględniony cały zbiór użytecznych funkcji i kiedy spełnia wymogi dotyczące jakości, czyli kiedy jest niezawodny.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.