Blog naukowy z Warszawy. Zdobądź wiedzę z języka francuskiego, nauki gry na perkusji...

Aspekr „S – R”

Jeżeli osobnik zapamiętuje to, co nabiera dla niego znaczenia, dlaczego tak się dzieje i jaki jest tego mechanizm? Pytanie to jest koniecznym uzupełnieniem wszystkich poprzednich pytań i dopiero ono, a właściwie odpowiedź na nie, zamyka ogólną teorię zapamiętywania.

Naturalnie odpowiedzi na nie można szukać jedynie w samym organizmie, powiedzmy od razu, w najwyższych odcinkach jego układu nerwowego. Guthrie i ci, którzy przyjmują identyczny behawiorystyczny model, nie szukają jej. Guthrie uważa, że o mózgu wiemy tak mało, iż odwoływanie się do tego, co się w nim dzieje, jest pozbawione podstaw. A. I. Gates zalicza siebie wprawdzie do koneksjonistów, ale również jest zdania, że nie należy odwoływać się do jakichkolwiek połączeń neuronowych.

H. L. Hollingworth napisał nawet całą psychologię w aspekcie „S – R” nie odwołując się do układu nerwowego. Nie chciałbym być złośliwy, ale to trochę przypomina tych duchownych, którzy dawno, dawno temu nie chcieli spojrzeć w lunetę Galileusza. Wprawdzie nasze „lunety” do badania mózgu są jeszcze dość prymitywne, ale nie jest to już terra ineognita. Współczesny psycholog jest jednak w innej sytuacji, aniżeli asocjacjoniści w XIX wieku.

Zostawiając tych autorów ich własnej ostrożności, nie mogę nie sprostować w tym miejscu jednej sprawy. Autorzy ci niepotrzebnie odwołują się do poglądów Thorndike’a. A. J. Gates, zresztą nie tylko on, cytuje chętnie fragment z pracy Thorndike’a 42, w którym ten pisze:

To, że połączenie S’ > R’ istnieje w jakimś organizmie, znaczy po prostu, że określone prawdopodobieństwo jest większe od nieskończenie małego, że jeśli S’ zachodzi, to będzie zachodzić i R’.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.